Ładowarki samochodów elektrycznych
Ładowarki dołożone do rozdzielnicy, która już była na styk, wyłączają obiekt w pierwszy upalny dzień.
Wykonujemy instalację: od sprawdzenia, czy przyłącze to udźwignie, po uruchomienie. Nie prowadzimy wniosków o dofinansowanie.
Zakres
Co obejmuje
- sprawdzenie przyłącza i bilans mocy
- instalacja, zabezpieczenia i uruchomienie
- powiązanie z kontrolą dostępu na parkingu
- zapas pod kolejne stanowiska
Jakie problemy rozwiązuje
- ładowarki dołożone do rozdzielnicy, która już była na styk
- nikt nie sprawdził, czy przyłącze obiektu to udźwignie
- nie wiadomo, kto ma prawo ładować i jak to rozliczyć
- instalacja zrobiona pod jedno stanowisko, choć za rok będą trzy
Jak to robimy
Ładowarka samochodu elektrycznego to z punktu widzenia obiektu największy odbiornik, jaki dokłada się do istniejącej instalacji od czasu jej powstania. Dlatego zaczynamy od pytania, czy przyłącze obiektu to udźwignie, a nie od wyboru stanowiska. Dopiero odpowiedź na nie decyduje o tym, co da się zamontować.
Zaczynamy od bilansu mocy
Najczęstszy błąd wygląda tak: ładowarki dokłada się do rozdzielnicy, która już wcześniej pracowała na styk. Przez pół roku wszystko działa. Potem przychodzi pierwszy upalny dzień, rusza klimatyzacja, ktoś podłącza samochód i wyskakuje zabezpieczenie główne, a razem z nim staje winda, oświetlenie części wspólnych i serwerownia.
Dlatego sprawdzamy, co obiekt ma zamówione, co realnie pobiera w szczycie i ile z tego zostaje. Czasem odpowiedź brzmi: da się dołożyć bez żadnych zmian. Czasem: trzeba ograniczyć moc ładowania albo rozłożyć ją w czasie. A czasem: potrzebna jest zmiana warunków przyłączenia, i lepiej wiedzieć o tym przed zebraniem wspólnoty, a nie po nim.

Czego nie robimy
Nie prowadzimy wniosków o dofinansowanie. Mówimy to wprost na pierwszym spotkaniu, żeby nie było zaskoczenia przy podpisywaniu umowy. Wykonujemy instalację od sprawdzenia przyłącza po uruchomienie, a formalności związane z programami wsparcia zostają po stronie inwestora albo firmy, która się w tym specjalizuje.
We wspólnocie decyduje jeszcze jedna rzecz
Technicznie instalacja w garażu wielorodzinnym nie różni się bardzo od instalacji na parkingu firmowym. Różnica jest organizacyjna: trzeba ustalić, kto ma prawo ładować, jak rozliczyć energię i co się stanie, gdy chętnych będzie więcej niż stanowisk. To pytania, na które odpowiada zarząd, ale warto je zadać przed montażem, bo od odpowiedzi zależy, czy potrzebna jest autoryzacja użytkownika i powiązanie z kontrolą dostępu na parkingu.
Zapas, żeby nie robić tego dwa razy
Liczba samochodów elektrycznych w obiekcie rośnie skokowo, a nie równomiernie. Instalacja zrobiona pod jedno stanowisko bez zapasu w trasie i w rozdzielnicy oznacza, że drugie podejście będzie kosztowało niemal tyle, co pierwsze. Kabel o większym przekroju i miejsce w rozdzielnicy kosztują na etapie budowy ułamek tego, co skuwanie posadzki dwa lata później.

Jak zaczynamy
Od bezpłatnej wizji lokalnej: oglądamy rozdzielnicę, przyłącze i trasy, pytamy o plany obiektu na najbliższe lata. Wynikiem jest informacja, ile stanowisk da się dziś uruchomić i na jakich warunkach. Potem wykonanie razem z pozostałymi instalacjami elektrycznymi, z pomiarami i dokumentacją powykonawczą.

Następny krok
Dla jakich obiektów
Często zamawiane razem
- ElektrykaProjekt, wykonanie i pomiary instalacji do 1 kV, także w formule „zaprojektuj i wybuduj”, z dokumentacją, która zostaje w obiekcie.
- ParkingiSzlabany i rozpoznawanie tablic powiązane z kontrolą dostępu obiektu, a nie osobne pudełko z osobnym hasłem.
- wizja lokalna
- wizja lokalna i wycena bezpłatne
- wykonanie
- własne ekipy montażowe
- zasięg
- Szczecin i całe województwo zachodniopomorskie