Wi-Fi dla hoteli i ośrodków
Sieć projektuje się pod najgorszy wieczór roku, nie pod liczbę pokoi.
Sieć projektowana pod liczbę urządzeń w szczycie sezonu. Goście oddzieleni od instalacji technicznych, z opieką po odbiorze.
Zakres
Co obejmuje
- projekt pod realne obciążenie w szczycie sezonu
- rozdzielenie sieci gości, technicznej, obsługi i urządzeń IoT
- montaż punktów dostępowych i pomiary zasięgu
- opieka po odbiorze: zdalnie na co dzień, na miejscu, gdy trzeba
Jakie problemy rozwiązuje
- wieczorem w sezonie internet w pokojach zwalnia do zera
- zasięg jest, ale strona się nie otwiera
- gość widzi w sieci rejestrator, drukarkę i terminal płatniczy
Jak to robimy
Wi-Fi w obiekcie ocenia się w jednym momencie: w sobotni wieczór w pełni sezonu, gdy wszyscy są na miejscu i wszyscy naraz coś oglądają. Przez resztę roku działa każda sieć. Dlatego projektujemy ją pod ten jeden wieczór, a nie pod średnią.
Jak projektujemy sieć
Projektujemy pod liczbę urządzeń, a nie pokoi. Pytanie brzmi: ile sprzętu ma się zalogować w najgorszy wieczór roku. Jeden telefon na gościa to założenie sprzed dekady. Dziś w pokoju jest telefon, tablet, telewizor i zegarek, a na tarasie konsola.
Rozdzielamy sieci. Osobno goście, osobno urządzenia techniczne, osobno obsługa obiektu, osobno IoT. Gość nie powinien widzieć rejestratora, a rejestrator nie powinien konkurować z gościem o pasmo. Tak zaprojektowaliśmy sieć w prywatnym akademiku w Szczecinie, na łączu dedykowanym z zapasem na rozbudowę.
Mierzymy zasięg, nie deklarujemy go. Po montażu sprawdzamy, gdzie sygnał naprawdę sięga, i pokazujemy to na planie obiektu. Punkt dostępowy na korytarzu daje kreski na telefonie i nic poza tym, jeśli między nim a łóżkiem są trzy ściany.
Zostajemy po odbiorze. Umowa stała albo doraźne wezwania, w obu wariantach z pomocą zdalną. Sprawy da się zwykle załatwić bez przyjazdu, jeśli sieć jest udokumentowana i ma zdalny dostęp, a jeśli się nie da, przyjeżdżamy.

Co pokazujemy przy odbiorze
Plan zasięgu, pokój po pokoju. Nie deklarację „zasięg w całym obiekcie”, tylko rysunek z zaznaczonym poziomem sygnału tam, gdzie gość naprawdę leży z telefonem.
Liczbę urządzeń, którą sieć udźwignie. Policzoną, a nie przepisaną z karty katalogowej punktu dostępowego.
Podział sieci na piśmie. Która sieć jest czyja, co widzi gość, a czego nie zobaczy nigdy.
Dostępy po stronie obiektu. Hasła i konfiguracja zostają u właściciela. Jeśli klucze ma tylko wykonawca, obiekt przekonuje się o tym dopiero przy zmianie firmy.

Co to daje obiektowi
Ośrodek, w którym zbudowaliśmy infrastrukturę techniczną od pierwszego dnia działalności w 2016 roku, obsługujemy nieprzerwanie do dziś. Jego sieć bezprzewodowa utrzymuje kilkaset urządzeń w szczycie sezonu. O taką miarę warto pytać wykonawcę, a nie o liczbę punktów dostępowych w ofercie.
Fundamentem zostaje okablowanie strukturalne: punkty dostępowe, kamery CCTV i telewizja idą tym samym torem do tej samej szafy.

Jak zaczynamy
Bezpłatna wizja lokalna: oglądamy szafę, trasy i istniejące okablowanie, pytamy, ile urządzeń ma to wytrzymać w najgorszy dzień roku. Potem projekt, wykonanie własnymi ekipami, pomiary i dokumentacja. Po odbiorze prowadzimy sieć dalej.
Następny krok
Dla jakich obiektów
Często zamawiane razem
- OkablowanieOd projektu tras po pomiary każdego toru. Fundament, którego nie widać, a który decyduje o wszystkim, co potem zostanie podłączone.
- Internet satelitarnyZestaw kupuje się w pudełku, ale dach, maszt i wpięcie w sieć obiektu zostają po stronie klienta. Robimy tę drugą część.
- Obsługa ITUmowa stała albo doraźne wezwania, w obu wariantach z pomocą zdalną. Wiele spraw da się załatwić bez przyjazdu.
- wizja lokalna
- wizja lokalna i wycena bezpłatne
- wykonanie
- własne ekipy montażowe
- zasięg
- Szczecin i całe województwo zachodniopomorskie